Gdy na stole ma pojawić się ciasto, które wygląda odświętnie, ale smakuje jak z rodzinnego zeszytu, metrowiec nadal sprawdza się znakomicie. Podaję klasyczny, stary przepis na ciasto metrowiec z jasnym i kakaowym blatem, kremem budyniowo-maślanym oraz polewą czekoladową, a także dokładnie wyjaśniam, jak je kroić i składać, żeby charakterystyczne paski wyszły równo. Dodaję też praktyczne wskazówki dotyczące pieczenia, chłodzenia i najczęstszych błędów.
Klasyczny metrowiec najlepiej smakuje po całonocnym chłodzeniu
- Dwa blaty piecze się osobno w podłużnych keksówkach, jeden jasny i jeden kakaowy.
- Krem budyniowo-maślany powinien mieć podobną temperaturę jak masło, inaczej może się zwarzyć.
- Krojenie pod skosem tworzy charakterystyczny dwukolorowy wzór na każdym kawałku.
- Z jednej porcji wychodzi około 20-24 porcji, zależnie od grubości plastrów.
- Najlepszą konsystencję ciasto osiąga po 8-12 godzinach w lodówce.

Na czym polega urok starego metrowca
Metrowiec składa się z dwóch podłużnych ciast, jasnego i kakaowego. Po upieczeniu kroi się je na plastry, a potem przekłada kremem naprzemiennie, tak aby powstało długie ciasto przypominające wzorem szachownicę. Nazwa nawiązuje do długości wszystkich ułożonych kawałków, choć w domowych warunkach całość zwykle ma mniej niż metr.
To nie jest klasyczny biszkopt. Blaty są bardziej sprężyste, ponieważ zawierają olej i wodę, a nie tylko jajka, cukier i mąkę. Dzięki temu ciasto nie wysycha tak szybko i dobrze znosi krojenie oraz przekładanie kremem.
W starych zeszytach można znaleźć różne wersje masy. Jedni używali budyniu waniliowego, inni gotowali krem z mąki, mleka i cukru, a jeszcze inni dodawali kaszę mannę. Ja wybieram krem budyniowo-maślany, bo jest stabilny, delikatny i dobrze łączy się z kakaowym ciastem.
Składniki na dwa blaty i krem
Ciasto jasne
- 4 jajka w temperaturze pokojowej
- 180 g cukru
- 200 g mąki pszennej
- 100 ml oleju
- 100 ml wody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub cukier waniliowy
Ciasto kakaowe
- 4 jajka w temperaturze pokojowej
- 180 g cukru
- 180 g mąki pszennej
- 20 g kakao
- 100 ml oleju
- 100 ml wody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Krem budyniowo-maślany
- 500 ml mleka
- 1 budyń waniliowy bez cukru
- 150 g cukru
- 200 g masła w temperaturze pokojowej
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Polewa
- 100 g czekolady gorzkiej lub deserowej
- 50 g masła
- 2 łyżki mleka
Przydadzą się także dwie jednakowe keksówki, najlepiej o długości około 30 cm. Jeśli masz tylko jedną formę, upiecz blaty osobno, ale nie mieszaj ciasta jasnego i kakaowego w jednej foremce. Ich podłużny kształt jest ważny, ponieważ później plastry muszą mieć podobną szerokość.
Jak upiec puszyste ciasto jasne i kakaowe
Wyjmuję jajka, masło i mleko z lodówki co najmniej godzinę wcześniej. Temperatura składników naprawdę ma znaczenie, zwłaszcza przy ubijaniu jajek i przygotowywaniu kremu. Keksówki smaruję masłem i wykładam papierem do pieczenia, zostawiając papier wystający po bokach.
Przygotowanie masy jasnej
- Jajka ubijam z cukrem przez około 5-7 minut, aż masa wyraźnie pojaśnieje i zwiększy objętość.
- Wlewam cienkim strumieniem olej, a potem wodę i ekstrakt waniliowy. Miksuję krótko, tylko do połączenia.
- Dodaję przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i mieszam szpatułką.
- Ciasto przelewam do keksówki i wyrównuję powierzchnię.
Przeczytaj również: Sernik z wiśniami na kakaowym spodzie - kremowy przepis
Przygotowanie masy kakaowej
Ciasto kakaowe robię dokładnie tak samo. W tym wariancie 20 g mąki zastępuję kakao, a nie dodaję kakao dodatkowo. To drobny szczegół, ale nadmiar suchych składników sprawia, że ciemny blat wychodzi cięższy i bardziej kruchy.
Oba blaty piekę w temperaturze 170°C, góra-dół, przez 35-40 minut. Patyczek wbity w środek powinien wyjść suchy, ale nie należy przesuszać ciasta. Po wyjęciu zostawiam je w formach przez 10 minut, a potem studzę na kratce.
Jeśli piekarnik ma tendencję do mocnego rumienienia, po około 25 minutach można luźno przykryć wierzch papierem do pieczenia. Nie otwieram drzwiczek w pierwszych 25 minutach, bo gwałtowna utrata temperatury może spowodować opadnięcie blatów.
Krem budyniowy, który nie rozwarstwia się podczas składania
Odlewam pół szklanki mleka i dokładnie mieszam je z proszkiem budyniowym oraz cukrem. Resztę mleka podgrzewam w rondelku, wlewam mieszankę i gotuję, cały czas mieszając, aż powstanie gęsty budyń.
Gorący budyń przykrywam folią spożywczą tak, aby dotykała jego powierzchni. Dzięki temu nie utworzy się twarda skorupka. Krem studzę do temperatury pokojowej, podobnie jak masło. Zimny budyń i ciepłe masło albo odwrotnie to najprostsza droga do zwarzonej masy.
Miękkie masło ucieram przez 3-4 minuty, aż zrobi się jasne. Potem dodaję budyń po jednej łyżce, miksując po każdym dodaniu. Gotowy krem powinien być gładki, puszysty i na tyle zwarty, żeby nie wypływał spomiędzy plastrów.
Jeżeli masa lekko się zwarzy, zwykle da się ją uratować. Miskę można delikatnie ogrzać nad parą i krótko zmiksować albo schłodzić przez 10 minut, jeśli krem zrobił się zbyt miękki. Nie podgrzewam go mocno, bo masło szybko się rozpuszcza.
Jak kroić i składać metrowiec, żeby wzór był równy
Całkowicie wystudzone blaty wyrównuję, odcinając ewentualną górkę. Każdy kroję na plastry o grubości około 1,5-2 cm. Najlepiej użyć długiego, ząbkowanego noża i zaznaczyć sobie szerokość na całej długości ciasta. Zbyt cienkie kromki łatwo pękają, a bardzo grube zwiększają ilość kremu i utrudniają stabilne złożenie.
- Jeden plaster jasnego ciasta smaruję kremem od strony przekroju.
- Przykładam do niego plaster kakaowy i również smaruję kremem.
- Układam kolejne kawałki naprzemiennie, jasny, ciemny, jasny, ciemny.
- Delikatnie dociskam całość, aby krem wypełnił szczeliny, ale nie wypłynął bokami.
Najłatwiej składać metrowiec bezpośrednio na desce lub tacy, na której będzie podawany. Po złożeniu smaruję wierzch cienką warstwą pozostałego kremu i przygotowuję polewę. Czekoladę, masło i mleko podgrzewam na małym ogniu, mieszając do uzyskania gładkiej konsystencji.
Po zastygnięciu polewy ciasto wkładam do lodówki na minimum 8 godzin. To nie jest etap, który warto skracać. Krem musi związać plastry, a blaty potrzebują czasu, żeby zmięknąć i połączyć się smakowo.
Metrowca kroję po skosie, najlepiej pod kątem około 45 stopni. Właśnie wtedy na przekroju widać naprzemienne jasne i kakaowe pola. Nóż warto wycierać po każdym cięciu, ponieważ czysta krawędź znacznie poprawia wygląd kawałków.
Co najczęściej psuje ten tradycyjny wypiek
| Problem | Przyczyna | Co zrobić |
|---|---|---|
| Blat jest suchy | Za długie pieczenie lub zbyt wysoka temperatura | Sprawdzać patyczkiem po 35 minutach i nie dopiekać na zapas |
| Krem ma grudki | Różna temperatura masła i budyniu | Wyrównać temperaturę składników przed miksowaniem |
| Plastry pękają | Ciasto jest jeszcze ciepłe albo krojone zbyt cienko | Całkowicie wystudzić blaty i kroić na plastry 1,5-2 cm |
| Ciasto się rozsuwa | Za dużo kremu lub zbyt mocne dociskanie | Smarować cienką, równą warstwę i chłodzić przed krojeniem |
| Wzór jest niewidoczny | Krojenie prosto zamiast po skosie | Używać ostrego noża i ciąć pod kątem około 45 stopni |
Nie polecam nasączać blatów tak jak biszkoptu. Metrowiec sam mięknie od kremu i po kilku godzinach ma przyjemną, wilgotną strukturę. Dodatkowe nasączenie może sprawić, że plastry będą się ślizgać, a całe ciasto straci kształt.
Jeżeli zależy mi na mniej słodkim efekcie, wybieram gorzką czekoladę do polewy i zmniejszam ilość cukru w kremie najwyżej o 20-30 g. Nie ograniczałbym go bardziej, ponieważ cukier wpływa również na konsystencję masy. Dobrym dodatkiem są kwaśne powidła śliwkowe, ale smaruję nimi tylko bardzo cienko jeden z blatów, aby nie zdominowały waniliowego kremu.
Jak przechowywać i podawać domowego metrowca
Gotowe ciasto przechowuję w lodówce, najlepiej w zamkniętym pojemniku lub pod przykryciem. Zachowuje dobrą jakość przez 3-4 dni, choć pierwszy i drugi dzień po przygotowaniu zwykle smakują najlepiej. Przed podaniem wyjmuję je na 15-20 minut, żeby krem lekko zmiękł.
Z jednej porcji otrzymuję dwa długie kawałki, które po pokrojeniu dają około 20-24 porcji. Na przyjęcie kroję je nieco cieniej, a na niedzielny deser przy kawie wybieram grubsze plastry, bo wtedy lepiej czuć kontrast miękkiego ciasta i kremu.
Najwygodniej przygotować blaty dzień wcześniej, a krem i składanie zrobić następnego dnia. Taki podział pracy ogranicza pośpiech, a dobrze wystudzone ciasto kroi się znacznie łatwiej niż świeżo upieczone.
Ten przepis najlepiej planować z wyprzedzeniem
Metrowiec nie jest trudnym ciastem, ale wymaga cierpliwości przy studzeniu, krojeniu i chłodzeniu. Największą różnicę robią równe plastry, stabilny krem i odpoczynek przez całą noc. Wtedy stary domowy przepis odwdzięcza się miękkim środkiem, wyraźnym wzorem i smakiem, który naprawdę pasuje do rodzinnego stołu.