Wieczór 31 października, jutro rano cmentarz, a po południu goście przy stole? Napoleonkę zrobisz bez piekarnika. Na herbatniki maślane wylewasz gorący, gęsty budyń, przykrywasz drugą warstwą ciastek i chowasz na noc do lodówki. Rano herbatniki są miękkie jak ciasto francuskie, a krem trzyma się warstw.
Plan na wieczór przed Wszystkimi Świętymi
Lubię, kiedy 1 listopada rano mam w kuchni spokój. Dlatego ciasto składam dzień wcześniej, zwykle po kolacji. Cała praca to ugotowanie budyniu i ułożenie ciastek. Resztę robi lodówka, kiedy ja śpię.
Przygotuj formę o wymiarach 30 × 25 cm, wyłożoną papierem do pieczenia, i takie składniki:
- 30 herbatników maślanych typu petit beurre, czyli 15 na spód i 15 na wierzch,
- mleko w dwóch porcjach po 375 ml: jedną zimną, drugą do zagotowania,
- mąkę i jajka do zmiksowania z zimnym mlekiem,
- masło i cukier do gorącego mleka,
- 4 płaskie łyżeczki cukru waniliowego, najlepiej z prawdziwą wanilią, a nie wanilinowego,
- 3 łyżki cukru pudru do posypania.
Uwaga: w przepisie, z którego korzystam, nie podano dokładnych ilości mąki, jajek, masła i cukru. Dlatego ich nie wpisuję. Kieruj się konsystencją: budyń po ugotowaniu ma być gęsty i nie spływać z łyżki.
Jak ugotować budyń, żeby był gładki i gęsty?
- Na dnie formy ułóż 15 herbatników jak najciaśniej, bez szpar.
- Do 375 ml zimnego mleka dodaj mąkę i jajka. Miksuj tak długo, aż masa będzie zupełnie gładka.
- Do drugich 375 ml mleka wrzuć pokrojone masło, cukier i cukier waniliowy, a potem zagotuj. Mieszaj, aż wszystko się rozpuści.
- Do gorącego mleka wlewaj mieszankę z jajkami cienkim strumieniem i od razu mieszaj rózgą. Gotuj na małym ogniu, aż zrobi się gęsty budyń.
- Gorący krem wylej na herbatniki, wyrównaj i przykryj drugą warstwą 15 ciastek.
Sama przekonałam się, że rózga jest tu ważniejsza niż łyżka. Mieszanka wlewana do gorącego mleka szybko się ścina, a energiczne mieszanie nie pozwala powstać grudkom.
Noc w lodówce to część przepisu
Po złożeniu ciasto musi przestygnąć na blacie. Dopiero potem idzie do lodówki na minimum 4 godziny. Przy cieście robionym wieczorem najlepiej zostawić je tam do rana. W tym czasie herbatniki wciągają wilgoć z kremu i robią się miękkie, a budyń tężeje.
Nie kusi cię, żeby skroić kawałek od razu, bo krem wygląda na gęsty? Lepiej odpuść. Niezastygnięta masa się rozmazuje, a warstwy zaczynają się przesuwać.
Krojenie rano, zanim wyjdziesz na cmentarz
Rano wyjmuję formę i kroję ciasto od razu, póki jest zimne. Potem tylko odstawiam je z powrotem do lodówki. Po powrocie wystarczy posypać porcje cukrem pudrem i nastawić wodę na kawę.
Do krojenia weź ostry nóż. Prowadź go wzdłuż linii wyznaczonych przez herbatniki, a po każdym cięciu przetrzyj ostrze. Kawałki wychodzą wtedy równe, z czystymi brzegami, i krem nie wypływa bokami.
Kakaowe herbatniki, dżem i inne warianty
Ten sam schemat sprawdza się w kilku wersjach:
- Herbatniki kakaowe: ciemne warstwy wyraźnie odcinają się od jasnego kremu.
- Dżem pod kremem: rozsmaruj na spodzie 3–4 łyżki kwaskowego dżemu porzeczkowego, malinowego albo wiśniowego, zanim wylejesz budyń.
- Słone krakersy zamiast herbatników maślanych: łagodzą słodycz waniliowego kremu.
- Inna dekoracja: zamiast cukru pudru możesz dać lukier cytrynowy albo polewę czekoladową.
Przy dżemie zmienia się tylko jeden krok, czyli smarowanie spodu przed wylaniem kremu. Czas chłodzenia i sposób krojenia zostają takie same.